Nidiesque – krem barierowy dla osób uczulonych na nikiel

Stali czytelnicy mojego bloga doskonale wiedzą, że moja prawie już 6- letnia córka, zmaga się z atopowym zapaleniem skóry (AZS). Oprócz tego ma również silną alergię na metale ciężkie, takie jak nikiel, chrom i kobalt.
Z alergią u Linki walczymy już od kilku lat. Pierwsze objawy pojawiły się po drugich urodzinach.
Po tych kilku latach naszych zmagań, sytuacja jest w miarę opanowana.
Mamy coraz dłuższe okresy, w czasie których Linka wygląda jak zdrowe dziecko i ciężko uwierzyć, że cokolwiek jej dolega (określa się to jako remisję).
Niestety jest to choroba na całe życie i trzeba pamiętać o tym, że jak do tej pory nie wynaleziono na nią lekarstwa.

Od dobrych kilku tygodni stan skóry naszej córy znowu się pogorszył. Na szczęście nie jest aż tak źle, jak wtedy gdy miała kilka lat, ale widać mocne zmiany na skórze twarzy, szyi i dekoltu.
Kiedyś głównym problemem były dłonie.

W momencie pogorszenia jesteśmy zmuszeni do użycia maści na receptę.
Kiedyś były to nawet maści sterydowe  a obecnie ratuje nas Protopic, ponieważ Elidel nie działał w jej przypadku.

Ostatnio przeczytałam w internecie artykuł o dr Izabeli Zawiszy i kremie, który dzięki niej powstał. Okazuje się, że od lutego tego roku w sprzedaży znajduje się krem barierowy Nidiesque.
Jest to polski kosmoceutyk, który chroni przed alergią niklową.
Pani dr Izabela Zawisza, podczas studiów doktoranckich w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN, opracowała molekułę, która blokuje wchłanianie przez skórę jonów niklu.
Krem tworzy niewidzialną barierę ochronną.

Mam nadzieję, że w przypadku naszej Linki będzie działał.
Nie rozwiąże naszych problemów całkowicie, ponieważ oprócz alergii kontaktowej ma atopowe zapalenie skóry, ale jeżeli zmniejszy częstotliwość stosowania silnie działających leków to będę szczęśliwa.

Krem jest dostępny bez recepty, zawiera tylko naturalne składniki i nie ma skutków ubocznych.
Dzisiaj dotarły do mnie 2 kremy, które otrzymaliśmy do testów.
Jeden to Nidiesque Original o delikatnym zapachu a drugi to Nidiesque Natural, który jest bezzapachowy.
Możecie go kupić przez internet na nidiesque.com.
Rozpoczęłam dzisiaj testowanie na córce i o efektach napiszę za miesiąc na blogu.

Skontaktowałam się z panią dr Izabelą Zawiszą i poprosiłam o odpowiedź na kilka pytań.
Poniżej możecie przeczytać krótki wywiad z Panią doktor.

Czy jest Pani alergikiem lub ktoś z bliskich Pani osób?

Mój dziadek jest alergikiem, zmagał się z alergią całe swoje życie.
Jednak dowiedziałam się o tym dopiero po wynalazku.

Co skłoniło Panią do rozpoczęcia badań nad rozwiązaniem chroniącym
przed alergią niklową?

Swoją pracę doktorską realizowałam w zespole badawczym, gdzie staraliśmy
się, między innymi wyjaśnić mechanizm alergii niklowej. Czytałam dużo
publikacji, znałam więc wagę problemu. 17% populacji kobiet i 3%
populacji mężczyzn na świecie. Wiedziałam też, że rekomendowaną przez
lekarzy metodą prewencji jest unikanie uczulacza oraz że nie ma
skutecznej metody leczenia. Było to niezwykle intrygujące i skłoniło
mnie do głębszej analizy problemu.

Skąd pomysł na to żeby zablokować działanie alergenu od zewnątrz a
nie jak, np. w przypadku antyhistaminy od środka organizmu?

Już w latach 50-dziesiątych podejmowano próby tworzenia kremów
barierowych, jednak dobór nieodpowiednich molekuł powodował, że nie były
to preparaty skuteczne. W zespole badawczym zastanawialiśmy się jak
można sprawić, żeby zastosowany składnik aktywny zapewnił wysoką
skuteczność. Analiza łatwo dostępnych surowców chemicznych wykazała, że
mają one za niską stałą wiązania, czyli wiążą nikiel za słabo lub też
nie mają odpowiednich właściwości filmotwórczych, żeby tworzyć warstwę
ochronną na skórze. Ważnym, a dyskwalifikującym wiele surowców
czynnikiem – była toksyczność. Postanowiliśmy więc zaprojektować
całkowicie nową cząsteczkę, która spełni wszystkie te wymagania. Tak
powstał Chitathione, który w kwietniu 2016 otrzymał numer CAS oraz INCI.

Dlaczego Nidiesque nie jest zarejestrowany jako lek, skoro ma 100%
skuteczności działania barierowego?

Nidiesque nie jest lekiem, nie wyleczy niestety alergii niklowej.
Wykazuje natomiast skuteczne działanie barierowe zapobiegające
przedostawaniu się niklu w głąb skóry, co zapobiega wystąpieniu reakcji
immunologicznej, a co za tym idzie objawów alergii. Chroni także zdrowe
osoby przed nadmierną ekspozycją na nikiel, co minimalizuje ryzyko
nabycia alergii. Szczególnie ważne jest to dla małych dzieci, których
skóra jest bardzo delikatna. Preparat można porównać do ochronnej
rękawiczki, która chroni wrażliwą skórę. Mam jednak nadzieję, że po
wyjaśnieniu mechanizmu alergii, uda się opracować skuteczną metodę leczenia.

Co sądzi Pani na temat procedury dopuszczania leków do obrotu w Polsce?

Nie znam dostatecznie dobrze tej procedury, aby mieć wyrobioną opinię.

Czy Pani zespół pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami, które pomogą
osobom z alergiami?

Tak, pracujemy nad kolejnym preparatem, który będzie chronić
jednocześnie przed jonami niklu oraz innych metali np.: chromu, kobaltu.
We współpracy z Uniwersytetem w Queenslad w Australii pracujemy nad
preparatem, który miałby zastosowanie w profilaktyce raka skóry. Mamy
jeszcze kilka innych projektów, ale na razie nie chcemy zdradzać pomysłów.

Czy po sukcesie, jakim jest niewątpliwie wypuszczenie produktu
Nidiesque na rynek, czuje się Pani kobietą sukcesu?

Teraz jest dla mnie dobry czas, każda pozytywna recenzja, e-mail
opisujący prawdziwą historię i efekt w jaki Nidiesque pomaga ludziom, to
dla mnie wielka radość. Kilka lat temu, kiedy wymyśliłam i opracowałam
ścieżkę syntezy aktywnej molekuły, moim marzeniem było, aby kiedyś
znalazła się na rynku. Obecnie prowadzę rozmowy na temat wprowadzenia
Nidiesque w wielu krajach świata. Można powiedzieć, że spełniłam jedno z
moich największych marzeń.

Pani doktor dziękuję za rozmowę.

Cieszą mnie każde nowe badania, dzięki którym życie osób z  choroba taką jak ma nasza córka, może stać się bardziej komfortowe.
Mam nadzieję, że w końcu znajdzie się lek na tego typu alergie.

Czy ktoś z Was zna już te kremy, stosujecie?
Podzielcie się proszę Waszymi doświadczeniami w komentarzach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s