Rota wirusy – bliskie spotkanie i cud

Tydzień temu, miałam wątpliwą przyjemność przebywać z Najmłodszym (15 miesięcy) w Szpitalu Pediatrycznym.
Wszystko zaczęło się od gorączki, braku apetytu, ogólnego osłabienia i nieszczęsnej wysypki. Ze względu właśnie na tą wysypkę, postanowiłam odwiedzić pediatrę.
10 dni wcześniej zaszczepiłam naszą pociechę na odrę, świnkę i różyczkę. Nie wiedziałam czy ma to jakieś znaczenie, ale dla świętego spokoju wybrałam się do lekarza. Czytaj dalej